+48 22 610 02 52        centrum@migrant.pl

ZAPRASZAMY
Pon-Czw. 14.00-20.00    Pt 8.00-14.00

Czytelnia

Nie mamy tutaj trwałego miasta

Na tegoroczny Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy papież Franciszek napisał orędzie, które zatytułował „Budowanie przyszłości z migrantami i uchodźcami”. W internecie pojawiły się negatywne komentarze. Internauci ostrzegają przed masowym napływem migrantów, którzy stanowią zagrożenie dla Europy.

Nic nowego. Pamiętam, że po apelu papieża Franciszka w 2015 r., aby katolickie parafie przyjmowały uchodźców, rozpętała się w tej sprawie poważna dyskusja. Wezwanie biskupa Rzymu ostro skrytykował Paweł Lisicki. „Masowy napływ muzułmańskich rodzin do katolickich parafii jest prostą drogą do upadku i tak już mocno osłabionego chrześcijaństwa na Zachodzie” – napisał redaktor naczelny „Do Rzeczy”.

Powtarzanym często przy tej okazji mitem jest upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Przyczyn tego upadku było wiele, ale główną była rozbudowana biurokracja, wydatki na cele publiczne i socjalne oraz podwyższanie podatków. To wszystko było na długo przed najazdem Hunów z Azji. Rację ma więc redaktor Lisiecki mówiąc, że problem leży po naszej stronie. Gdyby chrześcijaństwo było silne, nie musiałoby się obawiać migrantów i może w ogóle by ich nie było.

Każda wypowiedź Franciszka w sprawie migrantów wywołuje dzisiaj poruszenie. W niczym nie odbiega ono jednak od nauczania zawartego w podstawowym dokumencie Kościoła na temat migrantów Ergamigrantes caritas Christi, co znaczy „Miłość Chrystusa do migrantów”. Interesującą rzeczą jest, że watykańska instrukcja powstała pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II. Gdyby krytycy Franciszka zajrzeli także do orędzi pisanych przez naszego papieża, to mogliby dostać zawału serca. Nikt jednak ich w Polsce wtedy nie czytał, ponieważ nie było u nas migrantów, a temat wydawał się być odległy.

W orędziu z 1996 r. Jan Paweł II pisał, że Kościół jest sakramentem jedności dla całej ludzkiej rodziny oraz miejscem, gdzie migranci, których sytuacja wobec prawa jest nieuregulowana, powinni być przyjęci i uznani za braci i siostry. Zadaniem diecezji jest zmobilizować swoje działania w taki sposób, by przyjąć te osoby z miłością do własnych wspólnot.

Podobna myśl pojawia się w tegorocznym orędziu u Franciszka. Papież przypomina, że budowanie przyszłości musi mieć charakter inkluzyjny i nikt nie może być pominięty. Franciszek tłumaczy, że dzięki migrantom „może my dojrzewać w człowieczeństwie i budować wspólnie większe ‘my’”. Podczas prezentacji tegorocznego orędzia w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski zwróciłem uwagę na podobieństwo nauczania Franciszka i Jana Pawła II, ale ten aspekt mojej prezentacji został pominięty przez obecnych dziennikarzy.

episkopat gniadek2022O. Jacek Gniadek SVD podczas prezentacji orędzia Franciszka w Sekretariacie KEP (Warszawa 2022). Fot. EpiskopatNews

Z jednaj strony Franciszek podkreśla, w jaki sposób migranci i uchodźcy mogą przyczynić się do społecznego, gospodarczego, kulturalnego i duchowego rozwoju społeczeństw i wspólnot kościelnych. Jako chrześcijanie mamy uznać i docenić to, co każdy z migrantów może wnieść do procesu budowania nowej przyszłości. Papież ma jednak na myśli budowanie w sensie duchowym, wyraźnie nawiązując w swoim orędziu do proroczej wizji Izajasza, w której migranci mają swój wkład w odbudowywaniu mu-
rów nowego Jeruzalem.

Nie tylko Franciszek, ale cały Kościół patrzy na migrację z perspektywy duchowej i zbawczego uniwersalizmu, z którego nikt nie może być wykluczony. Zwracał na to uwagę wcześniej Jan Paweł II w encyklice misyjnej Redemptoris missio, pisząc, że zadaniem lokalnego Kościoła jest wciągnięcie cudzoziemców w krąg swojej apostolskiej troski (RM 37). Krytycy Franciszka często
nie biorą pod uwagę, że wśród migrantów i uchodźców są także katolicy. Różne sposoby wyznawania religijności przypomina o katolickości (gr. katholikos / łac. catholicus – powszechny) Ludu Bożego. Dzisiaj swoją obecnością wnoszą oni także nową energię do życia wspólnot, które przeżywają kryzys wiary na Starym Kontynencie.

Papież Franciszek traktuje migrację jak wyzwanie duchowe. Jego perspektywa nie różni się od innych papieży. Problem krytyków obecnego papieża polega w dużej mierze na tym, że czytają tylko tytuły. A wystarczyłoby rzucić okiem na linijkę tekstu niżej. Mottem tegorocznego orędzia są słowa Listu św. Pawła Apostoła do Hebrajczyków: Nie mamy tutaj trwałego miasta, ale szukamy tego, które ma przyjść.(Hbr 13,14).

Jacek Gniadek SVD
Za: Komunikaty SVD